Po co firmie poczta w czasach komunikatorów i AI?

Autor

Redu

Data publikacji

Koperta chroniona tarczą: sztuczna inteligencja sprawdza przychodzącą pocztę firmową

Bo poczta to jedyny kanał, który działa z każdym, należy do Twojej firmy i zostawia ślad. Komunikatory się zmieniają. Adres e-mail zostaje na wizytówce, w umowie i na fakturze.

Poczta nie umiera. Rośnie

Co kilka lat ktoś ogłasza koniec e-maila. Tymczasem z poczty korzysta ponad 4,4 miliarda ludzi, a do 2028 roku ma ich być ponad 4,9 miliarda. Tak liczy firma badawcza The Radicati Group w raporcie Email Statistics Report 2024–2028.

Powód jest prosty. Poczta nie ma właściciela. Nie musisz pytać klienta, jakiej aplikacji używa. Piszesz na adres i wiadomość dochodzi: do korporacji, do urzędu i do jednoosobowej firmy.

Dlatego wszystko, co w firmie ważne, i tak kończy w skrzynce:

  • Oferty, zamówienia i umowy. Nawet jeśli rozmowa zaczęła się przez telefon.
  • Faktury. Swoje wysyłasz, cudze odbierasz.
  • Konta w innych usługach. Bank, hurtownia, program do faktur: każde z nich przypomina hasło na adres e-mail. Kto ma skrzynkę, ten ma klucze do reszty.
  • Dowody. Komunikator jest jak rozmowa na korytarzu. Poczta jest jak pismo z datą wpływu. W sporze z kontrahentem szukasz w skrzynce, nie w czacie.
Poczta to nie skrzynka. To umowy, faktury i klienci.

Skoro wszystko idzie mailem, tą samą drogą idą oszuści

Zespół CERT Polska, działający w państwowym instytucie NASK, przyjął w 2025 roku 658 320 zgłoszeń. To ponad 1800 dziennie. Aż 97 procent zarejestrowanych incydentów stanowiły oszustwa komputerowe, w tym phishing.

Phishing to wiadomość, która udaje kogoś zaufanego: bank, kuriera, kontrahenta albo Twojego szefa. Jej cel to hasło, dane albo przelew.

Typowy scenariusz wygląda tak. Księgowa dostaje maila od „prezesa”. Pilny przelew, jestem na spotkaniu, nie dzwoń. Adres nadawcy różni się od prawdziwego jedną literą. Polszczyzna jest bez zarzutu, bo oszustom też pisze dziś sztuczna inteligencja.

Zwykłe filtry sprawdzają technikę. Czy serwer nadawcy ma dobrą opinię. Czy w załączniku nie ma wirusa. Czy domena ma zabezpieczenia SPF, DKIM i DMARC, czyli trzy mechanizmy potwierdzające, że nadawca jest tym, za kogo się podaje. Od września 2023 roku takiej poczty wymaga od urzędów ustawa o zwalczaniu nadużyć w komunikacji elektronicznej.

To zatrzymuje masowy spam. Ale starannie przygotowany, pojedynczy mail z nowej domeny jest technicznie poprawny. Oszustwo siedzi w treści. A treści zwykły filtr nie rozumie.

U nas pocztę czyta także sztuczna inteligencja

Dlatego do zwykłych filtrów dołożyliśmy kolejną warstwę. Każdą przychodzącą wiadomość czyta model językowy, czyli „silnik” AI, który rozumie tekst po polsku. Zwraca uwagę na to samo, co czujny pracownik:

  • presję czasu i prośbę o dyskrecję,
  • prośbę o przelew, hasło albo zmianę numeru konta,
  • podszywanie się pod szefa, bank lub kontrahenta,
  • adres nadawcy, który nie pasuje do podpisu.

Werdykt jest jeden z czterech: bezpieczna, podejrzana, phishing albo phishing wymierzony w konkretną osobę. Podejrzana wiadomość dostaje gwiazdkę. Przy phishingu na górze treści pojawia się dodatkowo czerwone ostrzeżenie.

Schemat: droga wiadomości przez filtry techniczne i model AI do skrzynki

Droga wiadomości: najpierw filtry techniczne, potem model AI, który czyta treść. Wiadomość zawsze trafia do skrzynki, a decyduje człowiek.

Trzy rzeczy zrobiliśmy celowo.

  1. Niczego nie kasujemy. Wiadomość zostaje w skrzynce odbiorczej. Decyduje człowiek, tyle że ostrzeżony.
  2. Treść nie wychodzi na zewnątrz. Model działa na naszej własnej karcie graficznej w serwerowni w Katowicach. Twoich maili nie wysyłamy do żadnej zewnętrznej usługi AI.
  3. Poczta ma pierwszeństwo. Gdy model ma przerwę, wiadomości przychodzą normalnie, tylko bez dodatkowej oceny.

Ochrona działa produkcyjnie od września 2026 roku na pierwszych serwerach. Kolejne obejmujemy nią po okresie próbnym. Najpierw sprawdzamy, czy model nie ostrzega na wyrost.

Uczciwie: AI nie zastępuje zdrowego rozsądku. Model czasem ostrzeże przed zwykłym mailem, a czasem coś przepuści. Zasada „zmianę numeru konta potwierdzam telefonicznie” obowiązuje dalej.

Skrzynka to także biurko dla agenta AI

Agent AI to program, który wykonuje zadanie od początku do końca i sam sięga po potrzebne dane i narzędzia. Skoro wszystko, co ważne, wpada do firmy mailem, skrzynka jest dla niego naturalnym miejscem pracy.

Agent z dostępem do wskazanej skrzynki może:

  • posortować pocztę i przygotować szkice odpowiedzi na powtarzalne pytania,
  • wyjąć faktury z załączników i wpisać kwoty, daty i numery do tabeli albo programu,
  • przypomnieć o wątkach, na które nikt nie odpowiedział,
  • przyjąć zlecenie mailem: przekazujesz mu wiadomość z dopiskiem „przygotuj ofertę” i dostajesz szkic.

Zasada jest jedna: agent proponuje, człowiek zatwierdza. Ofertę i odpowiedź na reklamację wysyłasz Ty. Takich agentów budujemy na zamówienie, do konkretnej skrzynki i konkretnego zadania. A gdy poczta i agent stoją u jednego dostawcy, Twoje dane nie wędrują między firmami.

Co z tego dla Ciebie

  1. Traktuj pocztę jak infrastrukturę. Własna domena, opiekun i kopie zapasowe. To nie jest darmowy dodatek do internetu.
  2. Sprawdź swoją domenę. CERT Polska udostępnia bezpłatne narzędzie bezpiecznapoczta.cert.pl. W minutę pokaże, czy masz SPF, DKIM i DMARC.
  3. Zapytaj dostawcę, kto i gdzie czyta Twoją pocztę. Filtr AI ma sens tylko wtedy, gdy treść nie opuszcza serwerów, którym ufasz.