Każda firma jest inna. Dlaczego agentów AI szyje się na wymiar?
Autor
Redu
Data publikacji

Bo agent AI to nie program z pudełka, tylko nowy pracownik. A pracownika wdraża się do firmy, nie firmę do pracownika.
Ten sam zawód, dwie różne firmy
Weźmy dwa biura rachunkowe. Pierwsze zbiera faktury mailem i od razu wprowadza je do programu księgowego. Drugie dostaje zdjęcia paragonów przez komunikator, a rozliczenia prowadzi w arkuszu. Zawód ten sam. Obieg dokumentów, wyjątki i przyzwyczajenia klientów zupełnie inne.
Gotowe narzędzie „AI dla księgowych” zakłada jeden obieg. Jeśli Twój jest inny, masz dwa wyjścia. Możesz przestawić firmę pod narzędzie. Albo po miesiącu wrócić do starych metod. Żadne nie jest dobre.
Technologię dopasowuje się do ludzi, nie ludzi do technologii.
Agent to pracownik. Pracownika się wdraża
Nowa osoba w zespole dostaje zakres obowiązków, dostępy, przełożonego i okres próbny. Agent AI potrzebuje dokładnie tego samego:
- Zakres. Jedno konkretne zadanie, na przykład: odpowiada na zapytania o wycenę.
- Narzędzia. Skrzynka, cennik, kalendarz, system sprzedaży. Tylko te, których naprawdę potrzebuje.
- Przełożony. Człowiek, który zatwierdza ważne kroki: wysyłkę oferty, zmianę w systemie, płatność.
- Okres próbny. Liczymy, ile spraw agent załatwił dobrze, i poprawiamy go na przykładach.
Lepiej sprawdza się kilku wąskich specjalistów niż jeden agent od wszystkiego. Jeden czyta faktury. Drugi pilnuje zapytań. Trzeci przygotowuje oferty. Każdy ma swoje narzędzia i swoje granice.
Z czego szyjemy: LangChain i LangGraph
Agentów budujemy na otwartych narzędziach z rodziny LangChain. Sama biblioteka LangChain powstała w październiku 2022 roku, miesiąc przed premierą ChatGPT. Dziś ma ponad 700 gotowych połączeń z modelami, bazami danych i usługami.
Dla nas najważniejszy jest LangGraph, wydany w 2024 roku. Pozwala opisać pracę agenta jako graf: kroki i strzałki między nimi. Czyli tak, jak rysuje się proces na firmowej tablicy. Według twórców korzystają z niego między innymi Klarna, Uber i J.P. Morgan.

Proces z firmowej tablicy jako graf: kroki agenta, rozgałęzienia i miejsce, w którym zatwierdza człowiek.
Spójrz na rysunek. Zapytanie o wycenę wpada do skrzynki. Agent czyta je i rozpoznaje sprawę. Prostą odpowiedź przygotowuje od razu. Do wyceny sięga po cennik i historię klienta. Nietypową sprawę od razu oddaje człowiekowi. Na końcu zawsze jest ten sam krok: człowiek zatwierdza. W innej firmie ten sam rysunek będzie miał inne kroki i inne wyjątki. I o to właśnie chodzi.
Co z tego ma Twoja firma:
- Człowiek w pętli. Agent zatrzymuje się w wyznaczonym miejscu i czeka na Twoje „tak”.
- Pamięć i wznawianie. Stan pracy zapisuje się po każdym kroku. Po przerwie albo awarii agent wraca tam, gdzie skończył.
- Pełny ślad. Każdy krok, użyte narzędzie i koszt są zapisane. Wiadomo, co agent zrobił i dlaczego.
- Wymienny model. Ten sam agent może pracować na dużym modelu z chmury albo na modelu uruchomionym w naszej serwerowni w Katowicach. Decyduje o tym wrażliwość danych, nie kaprys dostawcy.
- Otwarte oprogramowanie. Agent zbudowany dla Ciebie nie jest przywiązany do jednego producenta AI.
Co jest gotowe, a co szyte na miarę
Nie wszystko powstaje od zera. Gotowe są klocki: czytanie dokumentów, praca ze skrzynką, wyszukiwanie w wiedzy firmy, zapis do tabeli albo systemu. Szyte na miarę jest to, co najważniejsze: kolejność kroków, wyjątki, język, którym agent pisze do Twoich klientów, i miejsca, w których pyta Cię o zgodę.
Jak to wygląda w praktyce
- Rozmowa i mapa procesu. Siadamy z osobą, która dziś wykonuje tę pracę. Rysujemy kroki, wyjątki i miejsca, w których decyduje człowiek.
- Jedno zadanie na start. Wybieramy to, co powtarzalne i mierzalne.
- Agent z narzędziami i granicami. Dostaje dostęp tylko do tego, czego potrzebuje. Ważne kroki zatwierdza człowiek.
- Okres próbny na prawdziwych danych. Mierzymy wynik i poprawiamy.
- Kolejne zadania. Idą szybciej, bo agent zna już firmę.
Tak samo pracujemy u siebie. Powtarzalną robotę w Smartx wykonują agenty, a ludzie zatwierdzają wynik.
Agent AI to pracownik, który nie śpi, nie choruje i nie zapomina. Trzeba go tylko dobrze wdrożyć.
Co z tego dla Ciebie
- Zacznij od pytania, nie od zakupu. Co w firmie robicie ręcznie, choć nie musicie?
- Wybierz jedno zadanie z mierzalnym wynikiem. Liczba spraw, czas odpowiedzi, liczba błędów.
- Wymagaj trzech rzeczy. Człowiek zatwierdza ważne kroki. Wszystko jest zapisane. Dane zostają tam, gdzie ustalicie.

Poczta to jedyny kanał, który działa z każdym, należy do firmy i zostawia ślad. Dlatego jej znaczenie rośnie, a u nas pilnuje jej sztuczna inteligencja.

RAG to sposób, by AI odpowiadała na podstawie dokumentów firmy i podawała źródła. Pokazujemy, jak zbudować go tak, żeby dane nie opuszczały serwerowni.